icon
icon
icon
icon

Etos miłosierdzia a wierność małżeńska

 Miłosierdzie niesie ze sobą tak głęboką i wzajemnie powiązaną siatkę odniesień społecznych i postaw indywidualnych, że skojarzenie go z etosem wydaje się najbardziej adekwatnym ujęciem sposobu życia jednostek i postaw grupy społeczno-religijnej animowanej miłością. Ideał miłosierdzia, przypominany przez ostatnich papieży, zwłaszcza przez Jana Pawła II i Franciszka, z jednej strony jest chętnie przyjmowany jako impuls do usuwania z teologii moralnej resztek kazuistyki, legalizmu i normatywizmu. Z drugiej strony etyczny ideał miłosierdzia nastręcza wiele kłopotów tym, którzy przyzwyczaili się do prawnych podziałów w etyce chrześcijańskiej.

W dziedzinie chrześcijańskiej etyki małżeńskiej, ujętej w perspektywie miłosierdzia, nie można podważyć tożsamości małżeństwa i rodziny. Nie chodzi też o zastępowanie małżeńskiego prawa kanonicznego, które w swoim rozwoju nadzwyczaj sprawnie nadąża za nowymi okolicznościami życia. Małżeński etos miłosierdzia nie chce naruszać dorobku prawnego, dogmatycznego i etycznego, jaki przez dwa tysiące lat bronił chrześcijańskiego modelu rodziny. Powstawał on przecież nie w opozycji wobec ideału miłości, ale po to, aby zabezpieczyć ten ideał przed ujęciami redukcjonistycznymi i woluntarystycznymi. 

Ujęta w tej perspektywie dyskusja o adhortacji papieża Franciszka Amoris laetitia stawia nas wobec pytań, które powinny uwzględniać nowe okoliczności życia, oraz – co chyba ważniejsze – odpowiedzieć na pytanie o najgłębsze przyczyny niestabilności chrześcijańskich związków małżeńskich. Zasługą papieża Franciszka jest to, że zmusza teologów moralistów, a tym bardziej duszpasterzy, do skonfrontowania etosu miłosierdzia z obiektywną prawdą sumienia, znaczeniem prawa naturalnego, pojęciem grzechu, a więc problemami, na które zwracał uwagę Jan Paweł II w encyklice Veritatis splendor. Wydaje się, że brak odniesień w adhortacji Amoris laetitiado Veritatis splendor nastręcza wiele problemów w dokładniejszym określeniu zarówno przyczyn niestabilności chrześcijańskich związków małżeńskich, jak i sposobów duszpasterskiego towarzyszenia osobom żyjącym w związkach niesakramentalnych.

Dominujący w dotychczasowych dyskusjach po Amoris laetitia problem Komunii św. nie może przesłonić podstawowego zagadnienia, mianowicie zamysłu Boga wobec małżeństwa i rodziny. Zagadnienie to zlokalizowane jest na styku różnych płaszczyzn refleksji teologicznej, począwszy od dogmatyki, poprzez teologię moralną, prawo kanoniczne i teologię pastoralną. O ile dogmatyka zajmuje się sakramentalnością małżeństwa i wynikającymi z tego monogamią i nierozerwalnością, to teologowie moraliści skupiają uwagę na antropologii seksualności i odpowiedzialnym rodzicielstwie. Prawo kanoniczne z kolei rozpatruje małżeństwo głównie pod kątem jego prawnego zawarcia i przeszkód małżeńskich. Teologia pastoralna zajmuje się promocją szczęśliwego małżeństwa, przygotowaniem do życia w małżeństwie i rodzinie oraz pastoralnym towarzyszeniem rozwiedzionym i powtórnie zaślubionym. 

W takim towarzyszeniu trzeba uwzględnić dylematy, przed jakimi stają małżonkowie i rodzice. W powszechnym rozumieniu dylemat to „kłopotliwa sytuacja wymagająca trudnego wyboru między dwiema przykrymi możliwościami; problem; alternatywa”. W języku codziennej komunikacji słowem tym oznacza się również trudne relacje małżeńskie, związane z życiowymi wyborami, a często i kryzysami. Nauczanie Kościoła – inaczej niż współczesne trendy kulturowe – nie wyłącza z  dylematów życia małżeńskiego aspektu religijno-moralnego. 

W Kościele nie można poprzestać na oczywistych stwierdzeniach, że rozpada się tradycyjny model rodziny. Nie wystarczy też analiza przyczyn społeczno-kulturowych kryzysu małżeństwa. Rzetelna analiza dylematów małżeńskich pokazuje, że współczesnemu człowiekowi potrzebne jest najbardziej męstwo bycia, które buduje się dzięki łasce Boga, prawemu i prawdziwemu sumieniu oraz cnocie wierności. Dlatego chrześcijańska teologia moralna nie wyklucza z dylematów małżeńskich łaski Bożego miłosierdzia. Aby miłosierdzie stało się twórczym impulsem w dialogu wolności i prawa, dwóch zasadniczych faktorów kryzysów małżeńskich, trzeba respektować personalistyczną koncepcje podmiotów działania małżeńsko-rodzinnego.

Stosowanie prawa moralnego w konkretnej sytuacji życiowej małżonków jest procesem twórczym, w którym ludzka wolność w mniejszym czy większym stopniu dąży nie tylko do ideału moralnego, ale często pyta o granice, poza którymi czyha zło. Papież Franciszek nie rezygnując z ideału małżeństwa, z całym przekonaniem pochyla się tymi, którzy przeżywają kryzysy małżeńskie. Popierając zachętę Synodu o Rodziniez 2014 r., pisze: „Kościół musi bacznie i z troską towarzyszyć swoim dzieciom najsłabszym, naznaczonym miłością zranioną i zagubioną, przywracając nadzieję i zaufanie, jak światło latarni morskiej czy pochodnia wzniesiona pośród ludzi, by oświecić tych, którzy stracili kurs, czy też są w samym środku burzy”.

Etyk chrześcijański może pomóc przeżywającym burze małżeńsko-rodzinne poprzez namysł nad relacją miłosierdzia do sprawiedliwości, nad rolą sumienia w określaniu grzechu niewierności, nad warunkami nawrócenia w dramacie rozbitego małżeństwa, a zwłaszcza krzywdą dzieci urodzonych przez niedojrzałych osobowościowo rodziców. W tym kontekście proponujemy w naszej pracy przypomnienie katolickiej nauki o nierozerwalności małżeństwa (rozdz. I), przeglądmałżeńskichdylematów moralnych rodzących się z wpływu współczesnej kultury (rozdz. II), analizę sytuacji grzesznej w jakiej znajdują się małżonkowie żyjący w związkach niesakramentalnych (rozdz. III), by na końcu wskazać duchowe i moralne formy pomocy osobom, które nie mogą przystępować do Komunii św. (rozdz. IV).