icon
icon
icon
icon

Niedziela Sióstr Pasjonistek

         I Niedziela Wielkiego Postu w małej kapliczce Sióstr Pasjonistek w Wyższym Seminarium Duchownym w Płocku. Pięć Sióstr jak małe stadko gołębi na niewielkim gzymsie wszechświata. Słuchają o przymierzu Boga z Noem, tęczy, która ma przypominać Jahwe, że nie będzie już karał ludzi potopem, o ekologicznym znaczeniu tego przymierza i konieczności postawienia tamy przed złem samego człowieka, zapominającego o tym, że jest partnerem Absolutu.

       Siostry Męki Pana Naszego Jezusa Chrystusa przeżywają Wielki Post właściwie przez cały rok. Ich założycielka, Sługa Boża Matka Józefa Hałacińska, wzięła sobie do serca Jezusowe wezwanie: „Kto chce iść za Mną, niech weźmie krzyż swój na każdy dzień i niech mnie naśladuje”. Od 1918 r., kiedy Siostry Pasjonistki zagnieździły się w Płocku, przypominają nam, że Miłość Ukrzyżowanego przynagla nas do męstwa w obliczu cierpienia i do rozpoznawania Chrystusa w biednych, samotnych i opuszczonych.

        Znakiem samym w sobie jest to, że w Płocku, w pierwszej połowie XX w. pojawiły się matka J. Hałacińska, święta siostra Faustyna Kowalska, Sekretarka Jezusa Miłosiernego, i Franciszka Kozłowska, założycielka mariawityzmu. Zmieniają się czasy, zmieniaja się habity siostr, ale nie zmienia się wołanie o duchowość, miłosierdzie i wewnętrzny pokój. B. Dumont, kolejny reżyser ateista, twórca filmu „Poza szatanem” , z jednej strony nie znosi chodzących do Kościoła, z drugiej strony przyznaje, że nawet ci, którzy z Kościoła odeszli, nie będą szczęśliwi, jeśli nie zaspokoją naturalnego, jak to ujmuje, głodu sakralności, świętości, wzbicia się na wyższy duchowy poziom.

          Siostry Pasjonistki zebrały się w I niedzielę Wielkiego Postu w kaplicy na comiesięcznym skupieniu. Pewnie nie wiedzą o Panu Dumont, ale pilnie nasłuchują znaków z nieba. Nie mają żadnych kłopotów z rozpoznawaniem bólów tego świata. Kiedy sfruną z kaplicznego gzymsu, twardo staną na ziemi. Siostra Remigia pójdzie do szpitala, gdzie jest pielęgniarką. Siostra Michalina pójdzie do szkoły, gdzie jest nauczycielką. Siostry Bartłomieja i Marcelina idą do ciężkiej pracy w kuchni seminaryjnej, a siostra Anna będzie leczyć swój kręgosłup.

          Oby każdy z nas znalazł - jak gołąb - jakiś gzyms, gdzie można odpocząć przed dalszym lotem. Pamiętacie tę zwrotkę z brewiarzowego Hymnu na wielkopostną niedzielną godzinę czytań?

„Ten czas przeżyjmy w skupieniu,
Krótsze niech będą rozmowy,
Skromniejsze nasze posiłki,
Więcej czuwania nad sobą”.

27.02.2012.