icon
icon
icon
icon

W sprawie Roku Wiary - dwie propozycje

      Trochę nieśmiało odpowiadam na apel Księdza Dyrektora,  R. Bagińskiego, aby zgłaszać propozycje do obchodów Roku Wiary w diecezji płockiej. Moja nieśmiałość bierze się z niemałej ilości istniejących już propozycji. Podczas posiedzenia Diecezjalnej Rady Duszpasterskiej, ks. prof. H. Seweryniak zasypał wręcz zaskoczonych słuchaczy ciekawymi propozycjami. Potem Wydział Duszpasterski naszej Kurii też nie poskąpił zapowiedzi. Malkontent powie, że propozycji ci u nas dostatek. Realizujemy (?) przecież program duszpasterski: Kościół jest naszym domem.

     Gdzie te czasy, kiedy była jedna Wielka Nowenna Prymasa S. Wyszyńskiego, przemyślana przez krytycznego obserwatora znaków czasu, jednocześnie dobrego socjologa i - co jest bardzo ważne - mającego wpływ na sposób realizacji programu. Wielka Nowenna podejmowała najważniejsze wyzwania tamtego czasu, proponując działania na trzech płaszczyznach: religijno – sakramentalnej (funkcja kapłańska), antropologiczno - katechetyczno - kaznodziejskiej (funkcja prorocka) i społeczno- charytatywnej (funkcja królewska). Wielka Nowenna przeszła do historii Kościoła w Polsce, a co ważniejsze, spełniła pokładane w niej nadzieje.


Potem było wiele programów duszpasterskich, niby aktualnych, czasami pięknie sformułowanych, jak choćby w ostatnim roku. Kto jednak o nich pamięta? Konia z rzędem temu, kto przypomni sobie program duszpasterski Kościoła w Polsce sprzed 10 lat? Nie znaczy to, że ówczesne programy nie przyniosły owocu. Chodzi o to, że mogły przynieść większy.

    Moje propoozycje dotyczące Roku Wiary nie są konkurencyjne wobec wszystkich już istniejących. Pierwsza z nich dotyczy reaktywacji poważnych studiów teologicznych dla świeckich w naszej diecezji. Wydaje się, że mamy odpowiednich profesorów, gotowe pomieszczenia – teraz wieje z nich pustką - i zapotrzebowanie na poznawanie duchowości chrześcijańskiej, pogłębionej interpretacji Biblii, kultury chrześijańskiej, nie mówiąc już o historii Kościoła, apologii wiary czy tylu, tylu gorących tematach z etyki chrześcijańskiej.

     Wiem, że są problemy z wpisaniem tego w struktury umiwersyteckie, ale przecież może to być Diecezjalna Akademia Wiary, oparta na dobrej woli profesorów i autentycznym zapotrzebowaniu świeckich. Czyż wiara nie szuka zrozumienia w nowej ewangelizacj? Cieszy mnie, że powstają  szkoły nowej ewangelizacji. Ale  normalnie ze  szkoły sredniej idzie się  potem na  studia. Wiem zresztą,  że  dobrze  prowadzone szkoły nowej ewangelizacji rozbudzają w  częsci  ewangelizatorów  chęć pogłębiania  wiedzy.   

   Dlaczego nie wykorzystać tu internetu? Gdzie jest młode pokolenie płockich teologów w sutannach, którzy podjęliby to samo przecież wyzwanie, które w latach osiemdzięsiątych ubiegłego wieku realizowali księża Tadeusz Król i Romuald Jaworski, tworząc Instytut Wyższej Klultury Religijnej w Płocku. Nie oglądali się na żaden uniwersytet. Czuli potrzebę chwili.  Ksiądz  Romuald żyje  i chętnie  - jak mniemam - opowie, jak to było.

        Druga propozycja dotyczy stworzenia w naszej diecezji Towarzystwa Teologicznego, które gromadziłoby mazowieckich teologów. Już w międzywojniu próbowano stworzyć płocki oddział Polskiego Towarzystwa Teologicznego, zrzeszający zwłaszcza księży profesorów Wyższego Seminarium Duchownego. Bardzo zabiegał o to bł. Antoni Julian Nowowiejski. Dzisiaj powinno powstać Mazowieckie Towarzystwo Teologiczne, do którego moglibyśmy zaprosić dużą przecież liczbę teologów – katechetów. Wielu z nich ma doktoraty, inni pogłębiają swoją wiedzę, wszyscy zaś nie muszą się wstydzić naukowości swojej dyscypliny. Co Państwo Katecheci na to?

 

17. 02. 2012.