icon
icon
icon
icon

Tibolowanie

      Nie wiecie, o co chodzi? Jest to gest młodego baptysty amerykańskiego, gracza futbolowego (futbol amerykański), który nie tylko jest gwiazdą tamtejszej ligi, ale też bardzo wierzącym chłopakiem. Po każdej udanej akcji, Tim Tebow klęka na kolano, podpiera czoło na nadgarstku i odmawia modlitwę. Gest podobno tak jest rozpoznawany, że fani futbolu amerykanskiego nazwali go Tebowing. Inne gwiazdy amerykańskiego sportu chętnie go naśladują, co wzbudza zachwyt ewangelizatorów, a oburza ateistów i przedstawicieli innych religii.

       Skąd się wziął ten Tim Tebow? Powiła go 14 sierpnia 1987 r., jako piąte dziecko, baptystka amerykańska, która z mężem wyjechała na misje na Filipiny. Ponieważ w czasie ciąży zakaziła organizm, lekarze nie tylko nie dawali szans na przeżycie dziecka, lecz sugerowali wprost aborcję. Matka odstawiła leki, urodziła zdrowe dziecko, które wychowała tak, że jako młody człowiek nie pali, nie pije, zachowuje czystość przedmałżeńską i -  w dodatku - gra w piłkę na poziomie zawodowym. Nie wstydzi się Boga, wprost przeciwnie. Na dobrze widocznych w telewizji naklejkach preciwsłonecznych umieszcza napis: Jan 3, 16, co wzbudza natychmiast zainteresowanie. Wielu fanów futbolu, często po raz pierwszy, zagląda do Ewangelii św. Jana i dowiaduje się, że „Tak bowiem Bóg umiłował swiat, że syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”.

       Popatrzcie, jak Bóg odkrywa i posyła swoich apostołów. Jak korzysta z ich zapału i odwagi. Jak nie unika futbolu, telewizji, facebooka. Jak przemyślnie pozwala się odkryć dzięki wyszukiwarce Google. Warunek jest jeden: trzeba mieć odwagę jechać z mężem i czwórką małych dzieci na misje na Filipiny, zawierzyć tak, że nawet zagrożona ciąża nie zniszczy nadziei. Można nie poddać się namowie lekarzy gotowych do aborcji. "Smuciliśmy się, ale wierzyliśmy i modliliśmy się" - mówi Pamela, matka Tima Tebowa.

 

12. 01. 2012.